Dakota Johnson zdradziła, co krępuje ją na planie scen intymnych
Aktorka wyznała, że najtrudniejsze są sceny zbliżeń, które musi odgrywać samotnie, przed męską ekipą, a koordynator intymności zaproponował pomocne rozwiązanie.
Dakota Johnson, znana z wielu odważnych ról, przyznaje, że kręcenie scen intymnych pozostaje dla niej dużym wyzwaniem. Aktorka zdradziła, że najbardziej krępujące są momenty, w których musi symulować zbliżenie w pojedynkę, mając przed sobą wyłącznie męską ekipę filmową.
Jak wynika z jej wypowiedzi, to właśnie takie sytuacje wymagają od aktorki największego skupienia i zaufania do otoczenia na planie. Choć doświadczenie zdobyte przy licznych produkcjach pomaga oswoić tę część pracy, sama aktorka podkreśla, że poczucie dyskomfortu nie zawsze znika całkowicie.
W tym kontekście warto wspomnieć o roli koordynatora intymności, specjalisty odpowiedzialnego za bezpieczeństwo i komfort aktorów podczas scen wymagających bliskiego kontaktu. Według przekazanych informacji to właśnie koordynator zaproponował rozwiązanie, które miało ułatwić wykonanie trudnej sceny: użycie piłki do pilatesu. Dzięki temu aktorka mogła w praktyczny sposób odtworzyć potrzebny ruch, bez konieczności odgrywania całej sytuacji w sposób, który budził jej obawy.
Historia ta pokazuje, jak zmienia się podejście do pracy na planie filmowym. Coraz częściej dba się o to, by aktorzy czuli się bezpiecznie, a decyzje dotyczące scen intymnych były przemyślane i uzgodnione wcześniej. Dla widzów oznacza to również większą świadomość tego, że za wiarygodnym ekranowym zbliżeniem stoi złożony proces i dbałość o granice każdego z uczestników zdjęć.
2



